Wiedźmy to sztuka o nowoczesnej kobiecie. Kobiecie odważnej, indywidualistce, która nie zważając na „samczy ród” dumnie kroczy swoją drogą. Widz ma wgląd w damską społeczność funkcjonującą niczym jeden organizm – silną w swojej liczbie, wewnątrz wzajemnie dającą sobie oparcie. Jak się okazuje, oparcie tego życia nie jest takie pewne, gdy do owej grupy trafia intruz: Dziecko. Chłopiec. Samiec.
   Odmienność. Z chwilą tej zmiany dochodzi do poruszenia dotychczas spokojnej, statycznej masy stojącej na feministycznych dogmatach. Następuje konflikt, a w rezultacie rozerwanie idealnego stanu.
   Można też stwierdzić, że to obraz, na którym dalszy plan ubogacają motyw feminizmu, koncepcja oparta o wątki fantastyczne (tytułowe Wiedźmy), doskonała ironia – groteska a na przód zaś wysuwa się człowiek i jego droga. Życie w jego rękach. Umiejętność dostrzegania, postrzegania świata i podejmowania decyzji. Wybór swojej drogi i jego konsekwencje. Oto świadomość, która możemy przyjąć, gdy w finałowej scenie patrzymy na chłopca chwytającego klamkę u drzwi. Drzwi prowadzących na zewnątrz.

 

    


Galeria przygotowania

 

Premiera: 28 sierpnia 2008 roku


Scenariusz:
Grzegorz Śmiałek,
Reżyseria:
Grzegorz Śmiałek,
Scenografia:
Zespół
Opracowanie muzyczne:
Zespół

Obsada:


Marta Pawlicka, Aleksandra Kasperska, Daria Och, Paulina Brudło, Alicja Brudło, Sebastian Dzięcioł, Grzegorz Śmiałek

Współpraca

Dorota Kolesińska, Wiesław Matysik, Młodzież z I LO w Poznaniu, Gminny Ośrodek Kultury w Siedlcu
 



"Wystrój sali wypełnionej do ostatniego miejsca publiczności, budzi zainteresowanie. Na sznurkach wisiało pranie. A ta chochla? Zgasły światła i rozpoczął się spektakl. Tytułowe ,,Wiedźmy” to współczesne feministki, które nie cierpią mężczyzn. Mieszkają na wzgórzu (jak na wiedźmy przystało. Cieszą się wolnością, całą jednak energię kierują przeciw mężczyznom, których sprowadzają do roli samców. Jola przywódczyni grupy przyjaciółek zwraca się do nich słowami: ,,Każę powystrzelać wszystkich mężczyzn, a ich zwłoki spalić na rytualnym stosie”. Mimo że nienawidzi mężczyzn, spotyka się z nimi, ale traktuje ich jako przedmiot służący do krótkiej przygody. Spokój feministek zakłóca chłopiec. Przychodzi niespodziewanie. Kobiety mają dylemat. Jedne chcą wyrzucić to ,,męskie nasienie”, inne oferują opiekę. W niektórych z nich budzi się instynkt macierzyński, ale w końcu zaczynają wierzyć, że go ,,urodziły”. Uświadamiają to sobie, gdy ktoś puka do drzwi. Zastanawiają się, czy to matka chłopca. Spektakl pełen ironii, groteski, przejaskrawień, ukazuje świat kobiet współczesnych, które starają się być niezależne, samowystarczalne. Nie znoszą prac domowych przypisywanych kobiecie – chochla ma służyć do  p o s k r o m i e n i a  mężczyzn, a pranie dla całej rodziny jest wręcz nie do przyjęcia”.

Anna Domagalska
Głos Wolsztyński

 


Studio Galeria
Foto video: Dorota Kolesińska

Wiedzmy 001 Wiedzmy 002
Wiedzmy 001.jpg Wiedzmy 002.jpg
Wiedzmy 003 Wiedzmy 004
Wiedzmy 003.jpg Wiedzmy 004.jpg
Wiedzmy 005 Wiedzmy 006
Wiedzmy 005.jpg Wiedzmy 006.jpg
Wiedzmy 007 Wiedzmy 008
Wiedzmy 007.jpg Wiedzmy 008.jpg
Wiedzmy 010 Wiedzmy 011
Wiedzmy 010.jpg Wiedzmy 011.jpg
Wiedzmy 013 Wiedzmy 014
Wiedzmy 013.jpg Wiedzmy 014.jpg
Wiedzmy 015 Wiedzmy 017
Wiedzmy 015.jpg Wiedzmy 017.jpg
Wiedzmy 018 Wiedzmy 019
Wiedzmy 018.jpg Wiedzmy 019.jpg
Wiedzmy 020 Wiedzmy 021
Wiedzmy 020.jpg Wiedzmy 021.jpg
Wiedzmy 022 Wiedzmy 023
Wiedzmy 022.jpg Wiedzmy 023.jpg
Wiedzmy 024 Wiedzmy 025
Wiedzmy 024.jpg Wiedzmy 025.jpg
Wiedzmy 026 <<powrót
góra
Wiedzmy 026.jpg